NIE TYLKO WNĘTRZE. LICZY SIĘ TEŻ KATALOG!

 

Dziękujemy za bardzo konkretne słowa. Kibicujące, ale i krytyczne. Powyżej obrazek próbujący unaocznić intencje autora.

„Chciałbym podzielić się kilkoma uwagami (jest trochę zarówno pozytywnych, jak i nieco krytycznych..)

„Świetnie, że zdajecie sobie sprawę z konieczności poważnych zmian ! […]
Obecna Lokalizacja (poddasze, niewielka przestrzeń..) absolutnie nie zachęca do korzystania i mam wrażenie, że przekłada się także na marazm dużej części obsługujących pracowników, a to naprawdę odczuwa się przychodząc do biblioteki…
Konieczna jest szybsza aktualizacja katalogów – obecnie wielokrotnie spotykałem się z faktem, że książki pojawiały się w Mateuszu kilka miesięcy (!!!) po zakupie (widziałem je nowiutkie w pokojach bibliotecznych)
Obecny system Mateusz jest trudny w użyciu i nieintuicyjny (szukanie każdorazowo po tytule, autorze, etc??). Wyszukiwanie powinno przebiegać tylko i wyłącznie przez wpisanie słów/słowa kluczowych, a system powinien wyszukiwać je automatycznie w KAŻDYM elemencie (tytuł, autor, tłumacz, słowa kluczowe itd – podobnie jak w wyszukiwarce google)
ABSOLUTNIE NIECZYTELNY sposób ustawienia regałów i całego księgozbioru”

Kibicuję wam mocno w stworzeniu nowej biblioteki!”

A my bardzo dziękujemy autorowi za doping!

A TU MAMY WYMIENIONE MARZENIA W PUNKTACH…


Znów. Prosto i konkretnie. Dziękujemy i pozdrawiamy autorkę:

„1)      Żeby biblioteka dbała o księgozbiór nie wyzbywając się cennych pozycji (ale starych i rzadko czytanych) na rzez książek modnych i pozbawionych wartości
2)      Żeby z komputerów można było bezpośrednio drukować, skanować, żeby było łatwiej robić kopie.
3)      Żeby biblioteka stała się centrum, gdzie można zdobywać informacje i uczyć się, jak to robić – w tym jak korzystać bezpiecznie z nowych technologii i mądrze
4)      Spotkania z autorami.
5)      Edukacja ustawiczna w zakresie retoryki, dobioru i tworzenia tekstu.
6)      Biblioterapia.
7)      Wsparcie w zakresie wolności słowa i debaty publicznej.”

 

 

KRÓTKO I NA TEMAT. BIBLIOTEKA + HISTORIA

Tat tytułujemy wpis, bo tak też został do nas zgłoszony kolejny pomysł na ożarowską Bibliotekę. Oto treść listu:

 

„Krótko i na temat. Moim marzeniem jest biblioteka połączona z  muzeum, izbą historyczną w którym/której, można by było gromadzić i eksponować pamiątki z przeszłości, dotyczące Ożarowa i najbliższych okolic.”

 

Dziękujemy. I jak się podoba wizja architektki na podstawie tego opisu?

 

Z KAWIARNIĄ „CZYTADŁO”!

 

Trafiają też do nas marzenia z kartek, które można wrzucać w Bibliotece. Oto jedno z nich:

 

„Ożarowska Biblioteka to miejsce dla rodziny pokoleniowej. Dziadków, rodziców i dzieci. Ta jej funkcja jest realizowana przez:

– mini kawiarenkę o nazwie „Czytadło”

– nocne czytania

– Akcje typu „Noc sów” (Rewelacja!)

– Spotkania autorskie

– Warsztaty (różnego rodzaju)

– Spotkania „Przy okrągłym stole”
Czy ilustratorce/architektce udało się oddać marzenie czytelniczki. Zobaczcie sami!

I MIEJSCE DO PRACY

Pozdrawiamy autora, poniżej podajemy zaproponowany opis, który tak zilustrowała Zofia Jemioło:

„Chciałbym, żeby w Bibliotece było jasno i przejrzyście – ze szkłem, aluminium i elegancką podłogą. Żeby było nowocześnie – tak, jak tylko może być. Żeby był to przykład dla innych gmin, że można być w awangardzie architektury i jednocześnie bardzo funkcjonalnie w użytkowaniu. Żeby to było piękne, a nie tylko znośne.

Co w środku? Marzy mi się Biblioteka, która zamienia się w coś w rodzaju otwartej przestrzeni do własnej cichej pracy. Uważam, że tego wkrótce w Ożarowie będziemy potrzebowali. Czegoś w rodzaju coworkingów i tu byłoby świetnie, gdyby pojawiło się w Bibliotece. A więc miejsca gdzie można usiąść ze swoim komputerem i zatopić się w pracy. Oczywiście pomogłaby kawiarnia obok z fotelami, a nawet hamakami.

Przydałoby się też miejsce na wystawy i spotkania, rodzaj małej salki gdzie można razem porozmawiać i zrobić warsztat dla dorosłych, zajęcia z fotografii, gazetkę lokalną. Piękna część dziecięca i bardzo luźna młodzieżowa – gdzie można robić CO SIĘ CHCE. Tak to widzę.

Ach. A najlepiej byłoby gdyby nawiązywało to jakoś do Ożarowa. I jego spuścizny: pól i fabryk. no i okolicy Warszawy. Da radę?

– Postaramy się.

DZIECI ZDECYDOWANIE MYŚLĄ O BIBLIOTECE OGRODOWEJ

Tu mamy na to kolejny dowód. Dzieło Tymona Maciejewskiego z Przedszkola Publicznego nr 1. Tymon postawił na wygodne ławeczki, zapewne gdzieś z boku jest budynek biblioteki, z którego można wyjść z książką i na wewnętrznym, przedstawionym tu dziedzińcu, usiąść wygodnie i poczytać. Tak rozumiemy Tymona obrazek i serdecznie dziękujemy za to, że podzielił się z nami swoim marzeniem. A Państwa marzenie na ożarowską Bibliotekę?

 

PÓŁKI NA KSIĄŻKI NA… DRZEWACH

Oto kolejne marzenie wnętrza ożarowskiej Biblioteki. Wnętrza… a przecież widzimy drzewa? Jak to?

No cóż. Spróbujmy zrozumieć intencję autora – chodzi może o taką część biblioteki, która znajdowałaby się w ogrodzie, na dziedzińcu, gdzie można by w lato usiąść na leżaku z książką. Świetnie! To jest rozwiązanie. I już dzieciom to się marzy!

Dziękujemy za zgłoszenie Oldze Wądołowskiej z Przedszkola Publicznego nr 1. I pozdrawiamy.

A Ty o jakiej marzysz bibliotece? Opisz swój pomysł!

 

 

„Capuccino z książką? Dlaczego nie?” – marzenie nr 2.

I mamy  kolejne marzenie o ożarowskiej Bibliotece:

 

„Biblioteka marzeń to biblioteka, gdzie każdy znajdzie swój kąt.  Zakątek, w którym słychać szum pracujących komputerów, gdzie można z nich korzystać, uczyć się, usiąść za prostym biurko, z prostą lampką i pogrążyć w wirtualnej rzeczywistości. Dominują szarość i biel, proste formy. Ale można tam też oderwać oczy od monitorów i spojrzeć przed duże okno na okolicę, panoramę miasta, może park…

Pośród regałów z książkami ustawione są pufy, sofy, siedziska w żywych kolorach, gdzie można się bliżej zaznajomić z książką. Wokół roznosi się zapach nie tylko książkowego papieru, ale też kawy, która można sobie – za niewielką opłatą – zrobić ze stojącego w kącie ekspresu. Cappuccino z książką? Dlaczego nie? Ściany pomalowane na delikatne, ale ciepłe kolory. Gdzie nie gdzie stoi stary zegar,  lampa, klimatyczne dekoracje.

I w końcu salka, gdzie można się spotkać, pogawędzić, podyskutować, posłuchać mini recitalu, zrobić dekoracje świąteczne wiele innych rzeczy, które tylko przyjdą do głowy.

Biblioteka jest jasna z dużymi oknami, przeszkleniami, a t różne przestrzenie może rozmieszczone na różnych poziomach, antresolach…I have a dream…”

 

Autor: RS.

Szkic autorstwa Zofii Jemioło.

 

Sopot – i sopockie klimaty.

Nie wiemy, ilu użytkowników biblioteki w Sopocie to turyści, ale na pewno są zadowoleni. Dlaczego? Bo to miejsce pełne lokalnego klimatu. Dominują kolory morza i piasku. Są kosze plażowe, w których można się wyciszyć, są leżaki, a nawet nadmorskie głazy z gąbki.

Ale to nie wszystko, żeby zadowolić turystów i mieszkańców. Nowocześnie urządzona biblioteka znajduje się na dworcu kolejowym, a zarazem w galerii handlowej – czyli w samym środku miasta, tam gdzie krzyżują się drogi przejeżdżających do pracy w Trójmieście mieszkańców i gdzie wysiadają turyści.

Galeria i opis